Bezpieczne płatności na wakacjach

Bezpieczne płatności na wakacjach
Szum fal, delikatna morska bryza, orzeźwiający napój a po środku tego wszystkiego my. W końcu długo oczekiwany urlop. Zapewne nikt nie chciałby, żeby taki beztroski obraz został zniszczony przez nieprzewidziane wypadki losowe. Jednym z nich mogą być problemy z regulowaniem płatności. Wożenie ze sobą zbyt dużych zapasów gotówki, przypomina trochę rzucanie wyzwania losowi. Z kolei karta płatnicza nie w każdym zakątku świata będzie honorowana. Jak bezpiecznie regulować bieżące wakacyjne płatności?




Jeżeli korzystamy z uroków lata wykupując w pełni zorganizowaną wycieczkę, ze z góry opłaconym zakwaterowaniem i wyżywieniem, znacznie mniej rzeczy może nas zaskoczyć. Nie każdy jednak lubi być ograniczany przez harmonogramy, ustalone odgórnie zajęcia grupowe, czy armie uzbrojonych w aparaty fotograficzne turystów z Azji. Nie każdy również życzy sobie, by paść ofiarą upadłości biura podróży. Jednak podróżujący na własną rękę, mniej utartymi szlakami, powinni zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo środków, którymi finansują wakacje.

Wyobraźmy sobie sytuację, że wyjechawszy na długo oczekiwane upojne wakacje kierujemy się w stronę południowych plaż. Zatrzymujemy się na stacji benzynowej i tankujemy pierwszy w tej podróży pełen zbiornik paliwa. Udajemy się do kasy, gdzie okazuje się, że zamiast spokojnej podróży, czeka nas wizyta na lokalnym komisariacie, organizowanie ekspresowego przelewu od rodziny lub znajomych i kilka innych, niekoniecznie miłych wspomnień.

Słowem, ktoś wyczyścił nam konto. Może to był kelner, który wczoraj zniknął z naszą kartą na zapleczu? Może powinniśmy byli zakryć klawiaturę w tym „zardzewiałym” bankomacie, z którego ostatnio wypłacaliśmy trochę gotówki? Niestety „mleko już się rozlało” i jedyne co teraz można zrobić, to przestrzegać kilku podstawowych zasad bezpiecznych wakacyjnych płatności, dokonywanych nie tylko kartą.

Po pierwsze, nigdy nie traćmy karty z pola widzenia. Jeżeli obsługująca nas osoba usiłuje wmówić nam, że terminal jest na zapleczu, nalegajmy by udać się tam z nią.

Po drugie, nigdy nie zapisujmy numeru PIN na karteczce, w telefonie, czy gdziekolwiek indziej. Zapamiętanie ciągu czterech cyfr nie jest rzeczą niemożliwą, więc włóżmy w to trochę wysiłku i wyryjmy je sobie w pamięci.

Po trzecie, nawet jeżeli bankomat nie budzi naszych obaw, profilaktycznie zasłaniajmy klawiaturę w trakcie wpisywania numeru PIN.

Po czwarte, w przypadku utraty karty w jakikolwiek sposób (kradzież, zagubienie, zatrzymana przez bankomat), natychmiast skontaktujmy się z bankiem, który ją wydał. Numer linii alarmowej, dedykowanej takim zgłoszeniom, warto mieć zapisany nie tylko w telefonie, który może przecież znajdować się w torbie lub plecaku skradzionym przed chwilą razem z kartą.

Po piąte, jeżeli w restauracji otrzymamy pokwitowanie transakcji kartowej z miejscem na określenie kwoty napiwku, wpiszmy wyraźną liczbę lub przekreślmy to miejsce poziomą kreską.

Po szóste, w miejsca gdzie możliwość użycia karty jest mało prawdopodobna (np. bazary, targi itp.) w ogóle jej nie zabierajmy.

Po siódme, zawsze warto mieć ze sobą pewne zapasy gotówki, która jest mniej skomplikowanym instrumentem płatniczym i w dalszym ciągu w wielu zakątkach świata chętniej przyjmowanym, niż pieniądz plastikowy.

 

Źródło: Jakub Tomaszewski
Comperia.pl

 

You can leave a response, or trackback from your own site.



Twój Komentarz Jest Mile Widziany... Dziękuję!

CommentLuv badge

*