Jak nie inwestować w fundusze?

Temat lokowania nadwyżek finansowych w funduszach inwestycyjnych pojawia się niemal na każdym portalu finansowym. Problemy poruszane w tego typu tekstach na ogół zawierają nie tylko dokładny opis zagadnień związanych z inwestowaniem, ale także zbiór porad odnoszących się do tego, jak pomnażać pieniądze w takich instytucjach. Dlatego, aby nieco urozmaicić to zagadnienie porównywarka finansowa Comperia.pl postanowiła stworzyć poradnik o tym jak nie należy inwestować w fundusze. Zobaczmy co z tego wyszło.




Fundusze inwestycyjne w Polsce funkcjonują już od ponad 20 lat. W tym czasie nastąpił nie tylko olbrzymi rozwój tego rynku, ale także znacząco wzrosła wiedza Polaków na temat działania takich podmiotów. Aktualnie z usług tych instytucji korzysta około 2 mln osób, co tylko świadczy o olbrzymiej popularności tej formy gromadzenia oszczędności. Ale jak wiadomo, każdy klient jest inny, a co za tym idzie posiada on własną, indywidualną strategię inwestycyjną.

Na rynku funkcjonują jednak mechanizmy, przez które znaczna część osób wystawia się na nadmierne ryzyko, i tym samym naraża swój kapitał na dotkliwe straty. Najczęściej popełniane błędy to:

Kup i zapomnij

Pierwszym dość poważnym błędem spotykanym podczas lokowania pieniędzy w fundusze inwestycyjne jest stosowanie strategii „kup i zapomnij”. Polega ona na tym, że klient tylko na początku dokonuje analizy swoich finansów, po czym wpłaca pieniądze do funduszu i nie zagląda do nich przez kolejne kilka lat. Jest to bardzo złe podejście, gdyż fundusz inwestycyjny to nie lokata, i nigdy nie ma gwarancji, że nawet w długim okresie przyniesie on dodatnią stopę zwrotu. Ponadto wyniki niektórych funduszy inwestycyjnych (np. fundusz akcji, czy fundusze mieszane) są ściśle uzależnione od aktualnej koniunktury gospodarczej. Dlatego konieczne jest kontrolowanie swoich finansów przynajmniej raz na kwartał i śledzenie informacji na temat sytuacji makroekonomicznej.

Pozorna dywersyfikacja

Kolejnym złym mechanizmem często stosowanym przez osoby inwestujące w fundusze jest pozorna dywersyfikacja, czyli uzależnienie możliwego do osiągnięcia wyniku inwestycji od jednej klasy aktywów. Sytuacja taka często ma miejsce, gdy klient kupi sobie jednostki uczestnictwa w funduszu akcji, funduszu zrównoważonym i na koniec jeszcze funduszu stabilnego wzrostu. Trzeba wiedzieć, że każdy z nich posiada w swoim portfelu akcje (oczywiście ich udział jest różny), a więc ich stopa zwrotu w dużej mierze zależy od wahań występujących na giełdzie. Kupno za jednym podejściem tych trzech funduszy to żadna dywersyfikacja, gdyż ich wyniki są mocno uzależnione od jednego typu aktywów.

Zakup jednorazowy

Inną niezbyt przemyślaną praktyką występującą wśród osób lokujących swoje pieniądze w funduszach inwestycyjnych jest jednorazowy zakup jednostek za wszystkie posiadane oszczędności. Nie jest to dobry pomysł, zważywszy na fakt, że transakcja mogła być akurat przeprowadzona na tzw. „górce” i w związku z tym jest duże prawdopodobieństwo, że zakończy się ona stratą. Owszem w długim terminie powinna ona dać zarobić, ale pytanie jak długo klient jest w stanie czekać (zwłaszcza, że realnie traci-inflacja). Dużo lepszym rozwiązaniem tej kwestii jest kupno funduszy w formie ratalnej, może to być dokonywane w odstępie miesiąca, kwartału, czy nawet roku. W ten sposób uśrednieniu ulega cena zakupu, no i ryzyko kupna na samym szczycie znacznie maleje.

Pomnażanie pieniędzy przy wykorzystaniu funduszy inwestycyjnych nie jest rzeczą łatwą. Inwestycje tego typu nie powinny ograniczać się tylko do zakupu jednostek i pozostawienia ich samym sobie. Obowiązkiem klienta (zresztą jak każdego inwestora) jest systematyczne monitorowanie stanu swoich finansów i reagowanie na zmiany zachodzące w gospodarce. Doskonale bowiem wiadomo, że nawet najlepszy fundusz nie będzie wiecznie zarabiał.

 

 

Źródło:  Jacek Kasperczyk
Comperia.pl

 

 

 

You can leave a response, or trackback from your own site.



Twój Komentarz Jest Mile Widziany... Dziękuję!

CommentLuv badge

*